Posts Tagged ‘grzyby’

Zupa z kurek

niedziela, 22 czerwca, 2014

W lasach pojawiły się już kurki. Gdy je zobaczyłam na ryneczku od razu pomyślałam o zupie z ich udziałem. W książce Skandynawia od kuchni autorstwa Marii Romanowskiej, Małgorzaty Kallin i Macieja Zborowskiego znalazłam bardzo prosty skandynawski przepis na zupę z kurek.  Zupa jest dla mnie i mojego męża prawdziwym letnim hitem – kremowa, aromatyczna, po prostu pyszna!

 

2014-06-22_kurkowa2

 

ZUPA Z KUREK

 

Składniki:

3 łyżki masła

1 średnia cebula

400 g świeżych kurek

3 łyżki mąki

1 litr bulionu

1 szklanka śmietany 18%

1/2 łyżeczki mielonego pieprzu

1 łyżeczka soli

1/2 pęczka natki pietruszki

 

1. Kurki przełożyć do garnka, zalać zimną bieżącą wodą, przemieszać kilka razy rękoma (w ten sposób wypłuczemy wszystkie kawałki ściółki leśnej), następnie odcedzić, przepłukać na sicie i osuszyć na ściereczce.

2. Podgrzać bulion w garnku.

3. Posiekać kurki i cebulę. Podsmażyć je na maśle, zasypać mąką, wymieszać. Dolać trochę gorącego bulionu, wymieszać (jak w przypadku robienia zasmażki), dodać stopniowo, ciągle mieszając do gotującego się bulionu.

4. Gotować około 15 minut na małym ogniu. Dodać przyprawy i śmietanę (stopniowo, aby się nie zważyła, najlepiej mieszając ją najpierw z niewielką ilością bulionu w małym garnuszku).

5. Przed podaniem wymieszać z posiekaną natką. W książce jest napisane, aby podawać zupę z tostami z masłem. Moim zdaniem masła i tłuszczu jest tutaj już wystarczająco, więc podałam po prostu z białym pieczywem.

 

Skandynawskie lato 2014_2

 

 

Wigilijna zupa grzybowa

środa, 18 grudnia, 2013

Dzisiaj klasyk wigilijny, czyli bezmięsna zupa grzybowa – na wywarze warzywnym. Taka odkąd pamiętam była u mnie na wigilijnym stole, barszczyk był podawany w pierwszy lub drugi dzień Świąt. A jak jest u Was?

Zapraszam też do przejrzenia innych moich propozycji na zbliżające się Święta!

 

WIGILIJNA ZUPA GRZYBOWA NA WYWARZE WARZYWNYM

 

Składniki na 4 porcje:

40 g borowików suszonych

4 marchewki

2 pietruszki

por

kawałek selera

2 ziela angielskie

2 liście laurowe

kilkanaście ziaren czarnego pieprzu

sól

duża śmietana 18%

makaron

 

2013-12-18_grzybowa2

 

1. Borowiki moczymy przez noc w 2 litrach wody. Wody nie odlewamy i następnego dnia gotujemy w niej grzyby przez ok. 2 godziny na wolnym ogniu przy lekko uchylonej pokrywce.

2. W drugim garnku gotujemy bulion warzywny na włoszczyźnie z dodatkiem soli, ziela angielskiego, liści laurowych i pieprzu. W około 2 litrach wody przy lekko uchylonej pokrywce na wolnym ogniu.

3. Przecedzamy bulion i wywar w grzybów i przelewamy do jednego garnka. Grzyby nieco studzimy, kroimy w kostkę lub paski i wrzucamy z powrotem do zupy. Gotujemy jeszcze 15 minut.

4. Gotujemy makaron do zupy. A samą zupę zabielamy śmietaną, stopniowo mieszając śmietanę w małym garnuszki z porcjami zupy i przelewając na końcu do głównego garnka.

5. Nakładamy porcje makaronu na talerze i rozlewamy zupę.

 

Wigilia 2013

 

Grzybki marynowane

sobota, 13 października, 2012

Fanką grzybków marynowanych jestem od wczesnego dzieciństwa. Pamiętam, że jako kilkulatek uraczyłam nimi moją koleżankę i niestety jej nieprzyzwyczajony żołądek odrzucił poczęstunek w jej drodze do domu 😛 Najbardziej lubię podgrzybki marynowane, to dla mnie książęta wśród grzybów…brązowe łebki znajdowane podczas grzybobrania też najbardziej mnie cieszą 🙂 Pamiętam jedne wakacje w Wiartlu na Mazurach, kiedy rosło ich w lesie tyle, że trzeba było uważać, żeby jakichś nie podeptać. Zaraz po podgrzybkach są maślaki. Ich minusem jest to, że bardzo brudzą ręce przy obieraniu…ale warto się pomęczyć nieco 😉

 

 

W tym roku udało mi się znaleźć rekordowo duże borowiki. Te ususzyłam. Sami zobaczcie, normalnie byłam w szoku… i do tego rosły na działce teściów!

 

 

Składniki zalewy (na ok. 7 szt 215 ml słoików):

3 szklanki wody

1 szklanka octu 10% (dla osób preferujących łagodniejsze marynaty proponuję 0,5 szklanki)

4 łyżki cukru

1 łyżeczka soli

+ do każdego słoika: 1 ziele angielskie, 2 ziarna pieprzu czarnego, 1 mały liść laurowy, 1/4 łyżeczki ziaren gorczycy

+ 1 łyżeczka soku z cytryny do gotowania grzybów

 

1. Grzybki oczyścić (maślaki obowiązkowo obrać), pokroić na mniejsze kawałki jeśli mamy większe egzemplarze.

2. Gotować 5 minut w wodzie z dodatkiem 1 łyżeczki soku z cytryny (nie stracą wtedy koloru).

3. Wyparzyć słoiki i nakrętki (np. w zmywarce).

4. Nałożyć do każdego słoika porcję przypraw i ewentualnie po 1-2 zblanszowanych cebulkach. Ja uwielbiam opcję z cebulkami, ale podobno to właśnie przez cebulę zalewa zmienia konsystencję na bardziej śluzowatą. W tym roku się przekonam, bo część zrobiłam z cebulą, część bez.

5. Włożyć grzyby do słoików.

6. Zagotować wodę z solą i cukrem, na końcu dodać ocet.

7. Zalewać grzybki wrzącą zalewą, zakręcić słoiki i pasteryzować 20 minut.

 

 

Wybaczcie nakrętki, ale to już koniec sezonu przetworowego i nakrętek bez napisów u mnie brak… Zrobiłam łącznie około 200 słoików w tym roku 🙂 Dziękuję moim teściom za udostępnienie mi półek w garażu 🙂

 

 

 

 

Babka ziemniaczana z grzybami

czwartek, 22 marca, 2012

Przygotowania do Świąt Wielkiej Nocy ruszyły u mnie pełną parą. W miniony weekend zaprosiłam znajomych na wieczorek polski, na który zrobiłam głównie potrawy wielkanocne. Dwie dla mnie zupełnie nowe i odkrywcze: babkę ziemniaczaną i mięsną. Dzisiaj zaprezentuję Wam pierwszą z nich.

 

 

Przepis zaczerpnęłam z książki Hanny Szymanderskiej Encyklopedia Polskiej Sztuki Kulinarnej. 2400 przepisów, s. 258

Ilość i rodzaj składników delikatnie zmodyfikowałam.

 

 

Składniki na formę 22 cm:

1,5 kg ziemniaków

100 g słoniny

100 g suszonych borowików

2 cebule

2 jaja

2 łyżki mąki

1 łyżka kaszy manny

1/2 łyżeczki majeranku

1 łyżeczka pieprzu mielonego

1 łyżeczka soli

2 łyżki śmietany 18%

 

1. Grzyby suszone gotowałam godzinę w małej ilości wody. Odsączyłam i odstawiłam do ostygnięcia. Nie kroiłam, ale można je drobno posiekać.

2. Ziemniaki obrałam i starłam w robocie kuchennym (tarka do tarcia ziemniaków na placki). Poczekałam 10 minut aż zbierze się sok i zebrałam go łyżką.

3. Słoninę pokroiłam w kostkę i smażyłam 10 minut na patelni. Po czym dodałam posiekaną cebulę i smażyłam razem jeszcze 3 minuty.

4. Połączyłam ziemniaki ze słoniną smażoną z cebulką, mąką, kaszą manną, przyprawami i dwoma jajkami. Wymieszałam.

5. Połową masy ziemniaczanej napełniłam wysmarowaną masłem formę do babek. Wyłożyłam na nią ugotowane grzyby i przykryłam pozostałą częścią masy ziemniaczanej.

6. Piekłam 30 minut w temperaturze ok. 180 °C. Posmarowałam wierzch baby śmietaną i piekłam jeszcze 45 minut. (Teraz wiem, że powinnam byłam wyjąć po 30 minutach całą babę z formy, całą nasmarować śmietaną i włożyć z powrotem do formy – w ten sposób powstałaby “chrupiąca skórka” na całej babce. Następnym razem na pewno tak zrobię.)

7. Wyjęłam z formy i podzieliłam na porcje. Z jednej babki wychodzi 8-10 porcji.

 

 

Ważne jest, aby dobrze odsączyć ziemniaki. Wtedy babka szybciej się upiecze. Można ją też jeść na zimno, a także odgrzać następnego dnia. W smaku przypomina kluski ziemniaczane, jest pyszna. Na pewno zrobi wrażenie na Waszych gościach.

 

 

Babka ziemniaczana to moja kolejna propozycja do akcji Mirabelki Wielkanocne smaki 2.

 

Zajrzyjcie po inne przepisy na Wielkanoc:

Czerwona siekana ;)

poniedziałek, 28 listopada, 2011

Ostatnio nadawanie nazw moim zupkom pozostawiam mojemu mężowi i tak oto po ostatniej zielonej mielonej prezentuję Wam dzisiaj czerwoną siekaną 🙂

 

 

Tak naprawdę jest to barszcz podlaski wg przepisu Hanny Szymanderskiej (Encyklopedia polskiej sztuki kulinarnej) z moimi małymi modyfikacjami.

 

CZERWONA SIEKANA, CZYLI ZMODYFIKOWANY BARSZCZ PODLASKI

 

Składniki na 6-8 porcji:

100 g suszonych grzybów leśnych

100 g suszonych śliwek

3 buraki

1 marchewka

1 cebula

500 g kapusty

2 łyżki koncentratu pomidorowego

sok z 1/2 cytryny

2 łyżki oleju

sól, pieprz i cukier

1,5 l bulionu wołowego

 

1. Dzień wcześniej zalewamy śliwki i grzyby (w oddzielnych naczyniach) wodą.

2. Do piekarnika wstawiamy umyte dokładnie nieobrane buraki. Aby nie eksplodowały nakłuwamy je w kilku miejscach widelcem. Pieczemy w temperaturze 180º C przez około godzinę.

3. Śliwki i grzyby gotujemy. Pierwsze 10 minut, drugie ok. 30 minut. Odcedzamy. Wywary pozostawiamy.

4. Szatkujemy kapustę i wrzucamy do gotującego się rosołu wołowego. Gotujemy 30 minut.

5. Wyjmujemy buraki z piekarnika, studzimy.

6. Na patelni podsmażamy na oleju pokrojoną w kostkę cebulę i startą marchewkę razem z pociętymi na paseczki grzybami.

7. Buraki obieramy i kroimy w cienkie paseczki. Dorzucamy do gotującej się kapusty. Dolewamy wywar ze śliwek i grzybów. (Śliwek nie wrzucałam – zużyłam w wędlince, na którą przepis już jutro). Gotujemy razem ok. 20 minut.

8. Do gotujących się buraków i kapusty dodajemy warzywa podsmażone na patelni z grzybami. Gotujemy kolejne 20 minut.

9. Dodajemy koncentrat pomidorowy, sok z cytryny i przyprawy.

10. Podajemy z gotowanymi ziemniakami.

 

Przepis dodaję do akcji “Tęcza smaków” kategoria – CZERWONY 🙂