Posts Tagged ‘wiosna’

Najlepszy kapuśniak z młodej kapusty

wtorek, 9 czerwca, 2020

W niedzielę przygotowałam zupę palce lizać. Zamarzył mi się kapuśniak z młodej kapusty. W sumie nie różni się bardzo wiele od poprzednich moich dokonać, w kwestii składników, ale smak jest po prostu niebiański. Jest aksamitny i aromatyczny. Można też z niego zrobić zupę krem. Ja taką przygotowałam na jego bazie dla mojego syna, który niekoniecznie lubi pływające w zupie “kawałeczki”. Nie jest to może zupa light, ale naprawdę ją polecam z uwagi na smak. Do przygotowania wywaru użyłam zeszłorocznej włoszczyzny i dodałam kilka łodyg selera i natki pietruszki. Byliśmy z mężem zachwyceni rezultatem. Taka zupa sprawdzi się nie tylko w chłodniejszy wiosenny dzień, będzie też idealna do podania jako jedyne danie obiadowe w te cieplejsze dni. Często dodaję do zup z młodej kapusty pomidory, przecier lub koncentrat, ale tutaj cieszę się, że coś mnie powstrzymało przed tym krokiem. Naprawdę wyszła idealna. Ale dosyć już tego bałwochwalstwa. Jak chcecie spróbować, to zapraszam po prostu po przepis.

(więcej…)

Kolorowa szczawiowa

piątek, 18 maja, 2018

Zupę szczawiową zawsze robiłam w jeden sposób – dodając posiekany świeży szczaw do przygotowanego wcześniej wywaru, gotując i zabielając śmietaną. Tej zimy nie za bardzo miałam czas na gotowanie, więc korzystałam z lokalnego cateringu. W barze niedaleko mnie serwowano zupę szczawiową w zupełnie odmienny sposób, była to tak jakby jarzynowa ze szczawiem. Teraz gdy już mam więcej czasu i pojawił się w sprzedaży świeży szczaw, postanowiłam ugotować nieco podobną zupkę. Wyszło pysznie. Zajadał się nią nawet mój półtoraroczniak. Oczywiście dla niego musiała być zmiksowana i z dodatkiem większej ilości jajka (dzieci nie mogą spożywać zbyt wiele warzyw bogatych w szczawiany).

 

(więcej…)

Zupa szpinakowa

wtorek, 6 maja, 2014

To straszne, naprawdę straszne – dopiero dziś spróbowałam surowego młodego szpinaku – jest słodki, chrupiący i soczysty. Jutro zrobię z nim sałatkę. Ale nie o sałatce jest ten wpis. Razem z Panną Malwinną i Gin przygotowałyśmy na dziś wpisy z zupkami ze świeżym szpinakiem. Ja zdecydowałam się na bardzo prostą w przygotowaniu zupkę według przepisu Carole Clements z książeczki Zupy z serii Z kuchennej półeczki.

 

2014-05-06_szpinakowa1

 

ZUPA SZPINAKOWA

 

Składniki na 4 porcje:

2 łyżki oliwy z oliwek

1 cebula

1 por

1 duży ziemniak lub 2 mniejsze

ok. 400 g młodego szpinaku

liść laurowy

1/4 łyżeczki majeranku

1/4 łyżeczki tymianku

1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej

1/2 łyżeczki pieprzu

1 łyżeczka soli

1 litr wody

 

1. Cebulę i pora kroimy w cienkie półplasterki, ziemniaki w drobną kostkę. Wlewamy do garnka 2 łyżki oliwy z oliwek, chwilę podgrzewamy i podsmażamy na niej 3 minuty cebulę i pora.

2. Dolewamy do garnka wodę, wrzucamy ziemniaki, liść laurowy, tymianek, majeranek i sól. Gotujemy na małym ogniu przez ok. 25 minut, pod przykryciem.

3. W międzyczasie płuczemy dokładnie szpinak i odrywamy ogonki – chyba, że mamy bardzo młody szpinak, wtedy pozostawiamy go w całości.

4. Wyjmujemy z wywaru liść laurowy. Do ugotowanych warzyw dodajemy szpinak i gotujemy jeszcze maksymalnie 3 minuty. Doprawiamy pieprzem i gałką muszkatołową.

5. Miksujemy blenderem, ale nie na bardzo gładką konsystencję. Choć tutaj wszystko zależy od Waszych upodobań.

6. Podajemy z kapką śmietany i np. waflami ryżowymi (lub grzankami czosnkowymi dla lubiących wyraźniejsze smaki).

 

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona smakiem tej zupy, delikatny, lekko słodkawy. Nie wiem dlaczego zawsze wydawało mi się, że szpinak musi iść w parze z czosnkiem, żeby był dobry, a to nie prawda, w tej zupie czosnku nie ma i myślę, że wiele by straciła w jego obecności, bo on byłby wówczas smakiem dominującym. Naprawdę polecam tę zupę. Jest tania i jaka szybka i prosta w przygotowaniu! Wykorzystajcie fakt, że sezon na szpinak jest w pełni. Jeśli nie jesteście przekonani do szpinaku, to spróbujcie tego warzywa w świeżym wydaniu, mrożony szpinak jest o wiele gorszy w smaku!