Posts Tagged ‘szpinak’

Hiszpańska zupa ze szpinakiem, ziemniakami i bobem

poniedziałek, Lipiec 17th, 2017

Składnikami do wykorzystania w lipcowym wyzwaniu 3 po 3 były bób, czosnek i pomidory. Długo myślałam, co przygotować. Sałatkę z bobu z pomidorami już mam na blogu, pomyślałam najpierw o quiche, ale w ręce wpadła mi książka z kuchnią hiszpańską i ta znalazłam bardzo dobrze się zapowiadający przepis na pikantną zupę ze szpinakiem, ziemniakami i bobem. Nazwa jest trochę myląca, bo zupa tak naprawdę nie jest pikantna, lepsze byłoby sformułowanie aromatyczna. Niemniej jednak jej smak zaskoczy każdego, mój mąż stwierdził, że na pewno jest w top 10 ugotowanych przeze mnie zup. Zatem do dzieła!

 

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Pasztet jaglany z jarmużem i szpinakiem

niedziela, Kwiecień 9th, 2017

Ten przepis to moje ostatnie wielkie odkrycie i nie tylko mnie tak bardzo smakował, ale całej mojej rodzince. Jest bez mięsa i bez nabiału, czyli wegański, a do tego bezglutenowy. Przepis znalazłam na Jadłonomii, bo musiałam spożytkować zalegający w lodówce jarmuż i szpinak, który nie były już pierwszej świeżości, więc nie nadawały się raczej do zjedzenia na surowo. Zmieniłam trochę proporcje i nie dodałam sosu sojowego, którego nie miałam, po prostu zrobiłam go ze składników, jakie miałam w kuchni i spiżarni. Dałam też mniej tymianku na rzecz majeranku i kolendry, bo nie przepadam za tymiankiem. Zachęcam do przygotowania tego pasztetu na wielkanocne śniadanie. Na pewno wszystkich zaskoczy i będzie lżejszą alternatywą dla pasztetów mięsnych.

 

 

PASZTET JAGLANY Z JARMUŻEM I SZPINAKIEM

 

Składniki na 1 keksówkę:

czerwona cebula

2 ziarna ziela angielskiego

2 liście laurowe

2 marchewki

1 pietruszka

4 łodygi selera naciowego

150 g jarmużu

100 g szpinaku

2 łyżeczki majeranku

1 łyżeczka tymianku

1 łyżeczka mielonej kolendry

1/2 łyżeczka chilli

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki pieprzu

150 g kaszy jaglanej

1/2 szklanki pestek dyni

1/2 szklanki nerkowców

1/4 szklanki oleju rzepakowego

1/2 szklanki wody

garść suszonej żurawiny

 

  1. Ugotować kaszę jaglaną zgodnie z przepisem na opakowaniu. Ja gotowałam w proporcji 1 : 3 (kasza : woda) z 1 łyżką oleju rzepakowego przez około 15 minut. Gotową kaszę zostawić do ostygnięcia.
  2. Przygotować warzywa. Cebulę posiekać. Marchewkę i pietruszkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Łodygi selera pokroić w paski, a następnie posiekać w poprzek na małe kawałeczki.
  3. Jarmuż i szpinak umyć, jeśli jest niemyty. Jarmuż porwać na mniejsze kawałki. Zostawić kilka kawałków do dekoracji wierzchu pasztetu.
  4. W garnku rozgrzać 2 łyżki oleju i podsmażyć na nim cebulę z zielem angielskim i liściami laurowymi. Wyjąć ziele i liście i wyrzucić. Dodać przyprawy: majeranek, tymianek, kolendrę oraz chilli, chwilę smażyć mieszając.
  5. Dodać marchewkę, pietruszkę, seler oraz jarmuż. Smażyć na małym ogniu od czas do czasu mieszając około 10-15 minut dodając pozostały olej oraz na końcu wodę.
  6. Na końcu smażenia dodać szpinak. Przyprawić solą i pieprzem. Zestawić z ognia i zostawić, aby nieco ostygło.
  7. Pestki dyni i nerkowce zmiksować w malakserze lub w młynku do kawy.
  8. W malakserze (lub blenderem) zmiksować kaszę jaglaną ze zmielonymi pestkami dyni i nerkowcami oraz usmażonymi warzywami.
  9. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej masę pasztetową. Wierzch pasztetu udekorować kawałkami jarmużu dokładnie posmarowanymi olejem oraz żurawiną (można ją wcześniej namoczyć, aby zbytnio się nie przypiekła).
  10. Piec na środkowej półce piekarnika w trybie grzania góra-dół przez 50 minut w temperaturze 180 ºC.
  11. Wyjąć od razu z piekarnika, wystudzić najpierw do temperatury pokojowej, później wstawić na kilka godzin (albo najlepiej całą noc) do lodówki i dopiero wtedy kroić i podawać (za słabo i za krótko chłodzony będzie się mocno kruszył).

 

 

Muszę powiedzieć, że sceptycznie byłam nastawiona do takich “wynalazków”, jakby to ujął mój tato, ale nie dość, że ten pasztet jest dla mnie wielkim odkryciem, to dzięki niemu zaczęłam się bardziej interesować kuchnią roślinną. Możecie więc liczyć na więcej takich przepisów z mojej strony.

 

Podaj dalej:

Wegańska zupa z czerwonej soczewicy z marchewką i szpinakiem

niedziela, Marzec 19th, 2017

Dzisiaj zapraszam na przepyszną, lekką, ale jednocześnie dość pożywną zupę. Przepis na nią podpatrzyłam w książce Billa Grangera Nakarm mnie. Jak wiele innych dań z tej książki okazała się znakomita. Tak jak w innych przepisach Bill pokazuje, że wystarczy kilka prostych składników, a naprawdę można otrzymać coś wspaniałego. Tutaj główną rolę odgrywają przyprawy. Zupa ma ożywczy kolor, na pewno poprawi Wam nastrój nawet w bardzo pochmurny dzień. Przygotowuje się ją w 30 minut.

Zupa powstała w ramach kolejnego temaciku w ramach wspólnego gotowania pt. “Warzywa strączkowe”. Soczewica jest bardzo wdzięcznym strączkiem, bo nie wymaga wcześniejszego moczenia i do tego łatwo się trawi.

Zobaczcie co przygotowała Panna Malwinna z Filozofii Smaku.

 

 

WEGAŃSKA ZUPA Z CZERWONEJ SOCZEWICY Z MARCHEWKĄ I SZPINAKIEM

 

Składniki na 4 porcje:

200 g soczewicy

1 cebula

200 g marchwi (jedna duża)

5 brykietów mrożonych liści szpinaku (ok. 150 g)

1 łyżeczka koncentratu pomidorowego

2 łyżeczki słodkiej papryki

1/2 łyżeczki ostrej papryki

1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki pieprzu

sok z 1/2 cytryny

1/2 łyżeczki cukru

1,5 l bulionu warzywnego

2 łyżki oliwy z oliwek

 

  1. Posiekać cebulę, marchewkę pokroić w drobną kostkę. Przygotować pozostałe składniki.
  2. W garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć na niej cebulę. Dodać marchewkę i smażyć jeszcze 2 minuty mieszając.
  3. Dodać suchą soczewicę i przyprawy. Smażyć jeszcze minutę i zalać wszystko bulionem.
  4. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu 15 minut.
  5. Dodać szpinak, gotować jeszcze 5 minut.
  6. Na końcu dodać do smaku cukier, sok z cytryny, ewentualnie jeszcze trochę soli i pieprzu. Podawać.

 

Inne zupy z soczewicą na Mopsie w kuchni:

Marokańska zupa z ciecierzycy i soczewicy

Czerwona zupa z papryką i soczewicą

Podaj dalej:

Zielony koktajl odkwaszający

niedziela, Marzec 19th, 2017

Dzień Św. Patryka już za nami. Niestety nie udało mi się przygotować nic zielonego akurat na ten dzień. Ale dziś zrobiłam mega pyszny zielony koktajl o właściwościach odkwaszających, więc dodaję go rzutem na taśmę do kolejnej akcji Trochę innej cukierni pt. Zielono mi. Przepis pochodzi z książki Juiceman Andrew Coopera, której recenzję właśnie dla Was przygotowuję. W książce koktajl ten nosi nazwę “alkaliczny czarodziej”, bo jego składniki pomagają stworzyć zasadowe ph w organizmie. Zawiera duże ilości magnezu. Wykonałam go troszkę inaczej niż Andrew podaje w książce, bowiem nie posiadam wyciskarki wolnoobrotowej, a moja sokowirówka nie poradziłaby sobie z większością jego składników. Zrobiłam go w blenderze. Dokonałam też kilku zmian w przepisie. Przede wszystkim z uwagi na sposób przygotowania, musiałam dodać wodę.

 

 

ZIELONY KOKTAJL ODKWASZAJĄCY

 

Składniki na ok. 750 ml (3 porcje):

1 duże jabłko

3 łodygi selera naciowego

garść liści jarmużu

garść liści szpinaku

1 pęczek natki pietruszki

sok z 1/2 cytryny

2 szklanki wody mineralnej

 

 

  1. Wszystkie składniki umyć. Cytrynę wyparzyć.
  2. Jabłko obrać i wykroić z niego gniazdo nasienne. Łodygi selera pokroić na mniejsze kawałki. Z natki usunąć grubsze końcówki łodyżek.
  3. Do blendera wrzucić wszystkie składniki. Dolać sok z cytryny i wodę. Miksować ok. 3 minuty.
  4. Podawać jako napój np. do obiadu, albo jako wieczorny drink.

 

Podaj dalej:

Skandynawska kartoflanka ze szpinakiem

sobota, Listopad 19th, 2016

Jak wiecie ostatnio rozpoczęłam testowanie przepisów z książki Clausa Meyera Wszystkie smaki Skandynawii, której premiera już 23 listopada! Możecie stać się posiadaczami tej oraz dwóch innych książek biorąc udział w konkursie u mnie na blogu.

Ostatnio zrobiłam pęczakowe risotto z burakami i kozim serem – wyszło pyszne. Teraz nadeszła pora na wypróbowanie jakiegoś przepisu na zupę, bo jak wiecie jestem wielką fanką zup. Do tej pory opublikowałam na blogu 90 przepisów na zupy. Postanowiłam zrealizować przepis, który wydawał mi się najprostszy oraz odpowiedni dla matki karmiącej. Co prawda zupa zawiera trochę cebuli i czosnku, ale nie są to duże ilości, więc nie powinny wpłynąć znacząco na smak mleka. Mój bobas nie miał później żadnych problemów 🙂

 

2016-11-19_zielona_kartoflanka_1

 

SKANDYNAWSKA KARTOFLANKA ZE SZPINAKIEM

 

Składniki na 4 porcje:

2 duże ziemniaki (ok. 400 g)

800 ml wody

1 łyżka oleju rzepakowego

1 szalotka

1 mały ząbek czosnku

250 g świeżego szpinaku

sól, pieprz

+ grzanki:

6 kromek jednodniowego jasnego chleba

sól morska gruboziarnista

2 łyżki oleju rzepakowego

 

  1. Szpinak dokładnie opłukać i osuszyć. Posiekać (chyba, że mamy szpinak baby, wtedy nie trzeba). Ziemniaki obrać, umyć i pokroić w plasterki. Przełożyć do garnka, zalać wodą i gotować ok. 20 minut.
  2. Przygotować grzanki: chleb pokroić w kostkę. Wymieszać w misce z olejem i solą. Rozłożyć na blasze do pieczenia. Aby uzyskać złocisty kolor piekłam je 10 minut w temperaturze 180 ºC.
  3. Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. W drugim garnku rozgrzać olej i podsmażyć na nim szalotkę i czosnek.
  4. Do podsmażonych cebuli i czosnku dodać szpinak. Podsmażać mieszając ok. 30 minut. Chodzi o to, aby pozostał soczyście zielony.
  5. Do garnka ze szpinakiem przelać zawartość garnka z ziemniakami i miksować blenderem na gładki krem. Przyprawić solą i pieprzem. Nie przesadzać z solą, albowiem jest ona składnikiem grzanek.
  6. Podawać z chwilę wcześniej przygotowanymi grzankami.

 

Zupa wyszła bardzo smaczna. Myślę, że można by nieco wzmocnić jej smak podając ją z grzankami serowymi, choć w tej prostej wersji również mi smakowała. Największym jej walorem jest soczyście zielony kolor – trochę wiosny na talerzu tej jesieni 😉

Moje uwagi: Claus podaje, żeby grzanki zrobić z dwóch kromek chleba – moim zdaniem to stanowczo za mało, na cztery porcje zupy. Zrobiłam ich więcej.

 

2016-11-19_zielona_kartoflanka

 

Dla mnie ta zupa będzie idealna na nasze pierwsze danie, tudzież przystawkę. Claus Meyer pisze “Możesz podać tę zupę na przystawkę lub jako danie główne, ze smaczną sałatką, ugotowaną kaszą lub zimnym mięsem”.

Jutro biorę się za pieczenie bułeczek z książki Wszystkie smaki Skandynawii, zaproszę Was też do zapoznania się z kolejnym wytrawnym przepisem ze Skandynawii. A zieloną kartoflankę dołączam do mojej akcji Kuchnia skandynawska 2016.

 

kuchnia_skandynwska_2016

Podaj dalej: