Posts Tagged ‘Święta’

Czapka Świętego Mikołaja – sałatka na Wigilię

piątek, Grudzień 15th, 2017

Tematem kolejnego wspólnego gotowania była świąteczna sałatka. U mnie w Wigilię pojawiała się do tej pory jedynie tradycyjna sałatka jarzynowa. Stwierdziłam, że pora wypróbować inne przepisy. Idealny znalazłam w najnowszym numerze gazetki Przyślij Przepis. Moją uwagę przykuła sałatka tuńczykowa autorstwa pani Doroty Wójcickiej – czapka Mikołaja. Musicie przyznać, że jest niezwykle efektowna. A jej przygotowanie nie zabiera aż tak dużo czasu. Trzeba wcześniej tylko ugotować makaron i jajka. Sama dekoracja nie zajmie Wam więcej niż 10 minut. Inne świąteczne sałatki zobaczycie m.in. u Pati z bloga Czerwień i Błękit oraz u Martynosi z Codziennego gotowania.

 

 

(więcej…)

Pasztet jaglany z jarmużem i szpinakiem

niedziela, Kwiecień 9th, 2017

Ten przepis to moje ostatnie wielkie odkrycie i nie tylko mnie tak bardzo smakował, ale całej mojej rodzince. Jest bez mięsa i bez nabiału, czyli wegański, a do tego bezglutenowy. Przepis znalazłam na Jadłonomii, bo musiałam spożytkować zalegający w lodówce jarmuż i szpinak, który nie były już pierwszej świeżości, więc nie nadawały się raczej do zjedzenia na surowo. Zmieniłam trochę proporcje i nie dodałam sosu sojowego, którego nie miałam, po prostu zrobiłam go ze składników, jakie miałam w kuchni i spiżarni. Dałam też mniej tymianku na rzecz majeranku i kolendry, bo nie przepadam za tymiankiem. Zachęcam do przygotowania tego pasztetu na wielkanocne śniadanie. Na pewno wszystkich zaskoczy i będzie lżejszą alternatywą dla pasztetów mięsnych.

 

 

PASZTET JAGLANY Z JARMUŻEM I SZPINAKIEM

 

Składniki na 1 keksówkę:

czerwona cebula

2 ziarna ziela angielskiego

2 liście laurowe

2 marchewki

1 pietruszka

4 łodygi selera naciowego

150 g jarmużu

100 g szpinaku

2 łyżeczki majeranku

1 łyżeczka tymianku

1 łyżeczka mielonej kolendry

1/2 łyżeczka chilli

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki pieprzu

150 g kaszy jaglanej

1/2 szklanki pestek dyni

1/2 szklanki nerkowców

1/4 szklanki oleju rzepakowego

1/2 szklanki wody

garść suszonej żurawiny

 

  1. Ugotować kaszę jaglaną zgodnie z przepisem na opakowaniu. Ja gotowałam w proporcji 1 : 3 (kasza : woda) z 1 łyżką oleju rzepakowego przez około 15 minut. Gotową kaszę zostawić do ostygnięcia.
  2. Przygotować warzywa. Cebulę posiekać. Marchewkę i pietruszkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Łodygi selera pokroić w paski, a następnie posiekać w poprzek na małe kawałeczki.
  3. Jarmuż i szpinak umyć, jeśli jest niemyty. Jarmuż porwać na mniejsze kawałki. Zostawić kilka kawałków do dekoracji wierzchu pasztetu.
  4. W garnku rozgrzać 2 łyżki oleju i podsmażyć na nim cebulę z zielem angielskim i liściami laurowymi. Wyjąć ziele i liście i wyrzucić. Dodać przyprawy: majeranek, tymianek, kolendrę oraz chilli, chwilę smażyć mieszając.
  5. Dodać marchewkę, pietruszkę, seler oraz jarmuż. Smażyć na małym ogniu od czas do czasu mieszając około 10-15 minut dodając pozostały olej oraz na końcu wodę.
  6. Na końcu smażenia dodać szpinak. Przyprawić solą i pieprzem. Zestawić z ognia i zostawić, aby nieco ostygło.
  7. Pestki dyni i nerkowce zmiksować w malakserze lub w młynku do kawy.
  8. W malakserze (lub blenderem) zmiksować kaszę jaglaną ze zmielonymi pestkami dyni i nerkowcami oraz usmażonymi warzywami.
  9. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej masę pasztetową. Wierzch pasztetu udekorować kawałkami jarmużu dokładnie posmarowanymi olejem oraz żurawiną (można ją wcześniej namoczyć, aby zbytnio się nie przypiekła).
  10. Piec na środkowej półce piekarnika w trybie grzania góra-dół przez 50 minut w temperaturze 180 ºC.
  11. Wyjąć od razu z piekarnika, wystudzić najpierw do temperatury pokojowej, później wstawić na kilka godzin (albo najlepiej całą noc) do lodówki i dopiero wtedy kroić i podawać (za słabo i za krótko chłodzony będzie się mocno kruszył).

 

 

Muszę powiedzieć, że sceptycznie byłam nastawiona do takich “wynalazków”, jakby to ujął mój tato, ale nie dość, że ten pasztet jest dla mnie wielkim odkryciem, to dzięki niemu zaczęłam się bardziej interesować kuchnią roślinną. Możecie więc liczyć na więcej takich przepisów z mojej strony.

 

Babka cytrynowa

piątek, Kwiecień 7th, 2017

Kochani!

Święta wielkanocne coraz bliżej. Widzę, że coraz częściej zaglądacie do mojego zestawienia przepisów wielkanocnych. Tak – to najwyższa pora wszystko zaplanować. Część potraw można zrobić wcześniej i zapasteryzować, jak ćwikłę czy zamrozić, tak jak na przykład pasztety. W niedzielę pokażę Wam przepis na pyszny wegański pasztet warzywny. Tymczasem dzisiaj przedstawiam Wam przepis na pyszną, soczystą i aromatyczną babkę cytrynową z lukrem.

Wpis powstał w ramach wspólnego pieczenia wielkanocnych ciast z Gin, Chantel oraz Emilią.

Przepis (z moimi małymi modyfikacjami) pochodzi z książki Kuchnia polska. Niezapomniane smaki Wydawnictwa Buchmann.

 

 

BABKA CYTRYNOWA

 

Składniki:

4 jajka

200 g masła

120 g cukru pudru

200 g mąki tortowej

200 g mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

skórka otarta z jednej cytryny

sok z 1 cytryny

szczypta soli

lukier:

50 g cukru pudru

1-2 łyżek ciepłej wody

1 łyżka soku z cytryny

 

 

  1. Jajka i masło wyjąć kilka godzin wcześniej z lodówki. Składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Można też wcześniej sparzyć cytrynę, osuszyć i zetrzeć z niej skórkę.
  2. Oddzielić białka od żółtek. Żółtka zmiksować z masłem (zostawić trochę do posmarowania formy) oraz cukrem na gładką masę. Na końcu dodać skórkę cytrynową oraz sok z cytryny. Zmiksować.
  3. Mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia i stopniowo dosypując zmiksować z masą żółtkowo-maślaną.
  4. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pianę dodać do ciasta i wymieszać delikatnie łyżką.
  5. Ciasto przełożyć do formy na babkę posmarowanej masłem.
  6. Piec ok. 50 minut w temperaturze 180 ºC w trybie grzania góra-dół, na środkowej półce piekarnika. Wstawić do nagrzanego już piekarnika.
  7. Upieczoną babkę wyjąć od razu z piekarnika, zostawić w formie na ok. 20 minut. Następnie wyjąć i studzić na kratce.
  8. Zrobić lukier poprzez wymieszanie cukru z ciepłą wodą i sokiem z cytryny. Powinien być bardzo gęsty. Polać nim babkę. Zostawić na godzinę, aż lukier zastygnie i podawać.

 

Sałatki z jajkiem

niedziela, Marzec 26th, 2017

Zbliża się Wielkanoc. Poszukujecie coraz więcej świątecznych przepisów na blogu. Cały czas jest dostępne dla Was wielkanocne zestawienie przepisów, ale postanowiłam zrobić też oddzielny wpis z samymi sałatkami z dodatkiem jajka. Myślę, że się Wam spodoba. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Przepis znajdziecie klikając na dane zdjęcie. Zapraszam do wybrania Waszej ulubionej sałatki z jajkami.

 

 

SAŁATKI Z JAJKIEM / SAŁATKI NA WIELKANOC

Tradycyjna sałatka jarzynowa

Ensaladilla rusa

Fińska sałatka rosolli

Sałatka ziemniaczana z jajkiem i rzodkiewką

Sałatka z gotowaną wieprzowiną i suszonymi śliwkami

Sałatka z jajkiem, sałatą lodową i rodzynkami

Lekka sałatka wielkanocna z tuńczykiem

Lekka sałatka z pieczarkami

Sałatka ze smażonymi pieczarkami na zielonej fali

Sałatka z pieczarkami, groszkiem i jajkiem

Sałatka z jajkiem, pstrągiem wędzonym i ogórkiem kiszonym

Sałatka z jabłkiem i orzechami

Norweska sałatka z łososiem

Sałatka nicejska

Sałatka z kalafiora z pomidorami i jajkiem

Sałatka kukurydziana w pomidorach

 

 

Ciasteczka maślane z żurawiną

wtorek, Grudzień 20th, 2016

Święta zbliżają się już wielkimi, a wręcz ogromnymi krokami. W sklepach istny szał zakupów. Tak samo na targowiskach. Dzisiaj mój teść stał godzinę w kolejce po kapustę kiszoną na Bałuckim Rynku. Wygląda na to, że jesteśmy coraz bogatszym społeczeństwem. Pytanie tylko co się stanie z tymi wszystkimi nie wykorzystanymi produktami czy niezjedzonymi potrawami po świętach. Wylądują najzwyczajniej w koszu. Dlatego wzywam Was do robienia zakupów z głową. Najpierw wszystko szczegółowo zaplanujcie i przemyślcie. Ja mam trochę ograniczone menu w te Święta z uwagi na karmienie piersią. Nie będę zatem jadła nic z grzybami, cytrusami, orzechami, kapustą, grochem czy kakao. Niemniej jednak i tak zamierzam spędzić te Święta bardzo smacznie. Dzisiaj upiekłam ciasteczka, które matki karmiące spokojnie mogą jeść. Zapraszam zatem na pyszne chrupiące ciasteczka maślane z żurawiną i nutą wanilii (ale takiej prawdziwej, nie waniliny).

Przepis zaczerpnęłam ze strony Wrząca Kuchnia.

Świąteczne ciasteczka przygotowały także: Mirabelka, Gin, Emilia oraz Zuzia. Koniecznie sprawdźcie ich przepisy!

 

2016-12-20_ciasteczka_zurawina_1

 

CIASTECZKA MAŚLANE Z ŻURAWINĄ

 

Składniki na ok. 50 ciasteczek:

220 g miękkiego masła

80 g cukru

ok. 10 g cukru z prawdziwą wanilią (opakowanie) lub nieco esencji waniliowej

2,5 szklanki mąki

0,5 łyżeczki soli

2 łyżki mleka

1 szklanka żurawiny suszonej 

 

  1. Żurawinę zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut. Następnie odcedzić na sicie i pozostawić do odsączenia.
  2. Masło zmiksować z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać mleko. Znów zmiksować.
  3. Mąkę wymieszać z solą i dodawać stopniowo do masła utartego z cukrem miksując robotem kuchennym lub mikserem.
  4. Dodać odsączoną żurawinę i jeszcze chwilę miksować całość nakładką do wyrabiania ciast.
  5. Następnie wyłożyć ciasto na stolnicę i wyrabiać chwilę ręcznie.
  6. Podzielić na dwie części. Z każdej uformować wałek o długości ok. 30 cm i średnicy ok. 3-4 cm.
  7. Każdy wałek owinąć folią spożywczą i wstawić na minimum 15 minut do lodówki, aby ciasto stwardniało. Ja zrobiłam ciasto dzień przd pieczeniem, więc spędziło w lodówce całą noc.
  8. Rozgrzać piekarnik do 180 ºC. Wyjąć wałki z ciasta z lodówki.
  9. Odwinąć folię z wałków i ciąć je w plastry o grubości ok. 1 cm.
  10. Układać w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Mnie wyszły dwie blachy.
  11. Piec pojedynczo każdą blachę, najlepiej na półce znajdującej się w 3/4 wysokości piekarnika, wtedy nie przypieką się zbytnio spody ciasteczek. Piec w trybie grzania góra-dół po ok. 12 minut. Wierzch ciastek musi być lekko rumiany.
  12. Wyjmować od razu na kratkę i studzić.

 

Nie wiem czy uda mi się przygotować jeszcze jakiś wpis przed Świętami. Upiekłam w ostatni weekend paszteciki, pyszne i efektowne, ale nie miałam już siły ich obfotografować. Od razu powędrowały do zamrażalnika. Wstawię je pewnie już po Świętach. Tak samo jak przepis na zakwas na barszcz czerwony, który wesoło sobie pracuje w szafce kuchennej. Mam nadzieję, że wyjdzie, nie zepsuje się, bo robię go pierwszy raz, a zadeklarowałam, że zrobię barszcz na zakwasie na Wigilię w tym roku 😉

Polecam też inne ciasteczka i pierniczki znajdujące się w moim zestawieniu potraw wigilijnych i bożonarodzeniowych.