Posts Tagged ‘marchew’

Kolorowa sałatka ryżowa

piątek, 25 marca, 2011

PRZEPIS AUTORSKI

To już piąty przepis na sałatkę jaki umieszczam na blogu w tym miesiącu, co oznacza że zaczynam przewartościowywać swoją dietę – czas zmienić niekiedy ciężkie zimowe jedzonko na lekkie i wiosenne 🙂 Ta sałatka nie należy może do najlżejszych, ale spokojnie może zastąpić lunch lub kolację. Jej składniki są zapewne w większości spiżarni i o tej porze roku, kiedy nie ma jeszcze świeżych nie pędzonych sztucznie warzyw są doskonałym źródłem składników odżywczych.

Składniki:

100 g ryżu

200 g ogórków konserwowych

3 marchewki

2 pietruszki

1/2 selera

1/2 puszki kukurydzy

150 g szynki w plasterkach

1 łyżeczka musztardy

1 ząbek czosnku

sól, pieprz

Gotujemy woreczek ryżu oraz marchewkę, pietruszkę i seler. Jarzyny ja miałam akurat z gotowanego w tym dniu bulionu. Należy pokroić je w kostkę, a ogórki konserwowe w półplasterki. Wymieszać ww. składniki z kukurydzą, pokrojoną szynką, musztardą, czosnkiem przetartym przez praskę oraz przyprawami.

Życzę Wam miłego weekendu! Co prawa sobota ma być śnieżno-deszczowa, ale w niedzielę ma w prawie całej Polsce świecić słońce. Ja wybieram się na poszukiwanie oznak wiosny z aparatem 🙂

Podsumowanie Dnia Pizzy i sok marchwiowo-buraczkowy

środa, 2 marca, 2011

Jestem Wam winna link do tegorocznego podsumowania Dnia Pizzy organizowanego przez nette7 z blogu Fabryka Smaku. W zestawieniu znalazła się moja pizza z kurczakiem wędzonym. Łącznie znajdziecie tam 29 przepisów na różne odmiany tego włoskiego przysmaku 🙂 Ja mam ochotę teraz zrobić mini pizze, podoba mi się szczególnie przepis na miniaturowe pizze ze szpinakiem i serem feta autorstwa Mirabelki. Co prawda szpinak odpada, bo Jacek zakomunikował mi wczoraj żebym nic nie robiła z niego i wątróbki, hihi. Ale coś się wymyśli 😛

Po kalorycznej pizzy czas na łyk zdrowia. Pewnie większość z Was ma sokowirówki w domach, ale z uwagi na jej gabaryty i poziom trudności mycia zapewne nie używacie ich najczęściej… Ja postanowiłam przeprosić się z moją sokowirówką. Moim ulubionym napojem jest sok marchwiowo-buraczkowy. Na dwie szklanki potrzeba 1 kg marchwi i 2 buraki.

Ach ta słodka pianka 🙂

Sok należy spożyć od razu po przygotowaniu. Nie nadaje się on do przechowywania. Nowoczesne sokowirówki napowietrzają soki, co powoduje, że szybciej tracą swoje właściwości i psują się.

Krem z marchwi na ostro

środa, 26 stycznia, 2011

Już dawno nosiłam się z zamiarem zrobienia tej zupki. A że miałam akurat trochę bulionu własnej roboty, postanowiłam go dobrze zagospodarować. Zupa marchewkowa ma dużo wartości odżywczych. Co prawda z gotowanej marchwi przyswajamy 4 razy mniej karotenu niż z surowej, no ale zawsze coś w te krótkie zimowe dni z małą ilością słońca:) I na pewno przetrwa nieco witamin, a marchew zawiera ich wyjątkowo dużo, szczególnie tych z grupy B. Zawiera także pektyny, które korzystnie działają na układ trawienny. Lepsza taka ugotowana marchew niż świeża sałata lodowa czy pomidory, które w tym roku smakują wyjątkowo chemicznie. Ostatnio zrobiłam sałatkę a la grecką i obydwoje z mężem patrzyliśmy na siebie nawzajem z niesmakiem żując waciane pomidory o smaku jakiegoś środka chemicznego…:( Lepiej używać polskich dostępnych o tej porze roku warzyw, nawet mrożonych.

 

 

KREM Z MARCHWI NA OSTRO

 

Składniki:

2 l bulionu warzywno-drobiowego

4 marchewki

1/4 papryczki chili

ziarna słonecznika

kiełki czarnej rzepy

sól, pieprz kolorowy

łyżeczka cukru

 

Gotujemy w bulionie marchewki około 20 minut, nieco studzimy. Następnie przelewamy do blendera i dokładnie miksujemy. Dodajemy łyżeczkę cukru, drobno pokrojoną 1/4 papryczki chili, szczyptę soli i pół łyżeczki grubo zmielonej mieszanki pieprzów. Ponownie zagotowujemy. Można oczywiście zabielić lekko śmietaną, ale myślę, że bez niej można się spokojnie obejść, szczególnie, że bez niej zupa ma soczyście marchewkowy kolor 🙂 Podajemy z ziarnem słonecznika i kiełka czarnej rzepy. Zupa jest dość ostra. Jeśli ktoś woli łagodniejszą. polecam zredukować ilość chili i pieprzu oraz wybrać inny typ kiełków.

 

 

Przepis dopisuję do akcji Kiełkuj zimowo

A na końcu tego przepisu chciałam podziękować wszystkim za głosowanie na mój blog w Konkursie Blog Roku 2010. Niestety nie przeszłam do dalszego etapu, ale i tak fajnie było wziąć udział w konkursie. W kategorii “Moje zainteresowania i pasje” zgłoszono mnóstwo blogów, więc konkurencja była naprawdę duża. A ja i tak się cieszę, bo w pewnym momencie byłam na 5 podstronie 😉

Kotlety z marchewką i soczewicą

niedziela, 12 grudnia, 2010

Zwykłe mielone kotlety już mi się przejadły. Myślałam dość długo co można by zrobić z mielonymi, aby były ciekawsze i wtedy przypomniał mi się artykuł w czasopiśmie Kuchnia. Dokładnie w numerze 3/2010 magazynu kuchnia znajduje się artykuł pt. “Metamorfozy kotleta”. Są tam mielone z selerem i ogórkiem kiszonym, z kalafiorem i kapustą pekińską, z cukinią i szczypiorkiem, z pieczarkami i serem, z papryką i….z marchewką i czerwoną soczewicą. Przepis poddałam dużej modyfikacji. Nie dodałam kaszy manny i mielonych goździków (mój mąż jest na nie uczulony i ja również za nimi jakoś nie przepadam).

Składniki na około 15 kotletów:

500 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego

3 duże marchewki

5 łyżek czerwonej soczewicy

1 duża cebula

pęczek natki pietruszki

czerstwa bułka

3 jajka

sól, pieprz, cynamon, tymianek

bułka tarta do panierowania

Gotujemy marchewkę około 10 minut, w II  garnku soczewicę około 5 minut. W robocie kuchennym tniemy drobno natkę pietruszki i cebulę. Dorzucamy mięso mielone, ugotowaną wcześniej marchewkę, rozmoczoną bułkę, 3 jajka i przyprawy (cynamon i tymianek w ilości około 1 łyżeczki). Dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy soczewicę i mieszamy łyżką. Jest delikatna, nie chcemy aby się rozleciała podczas mieszania w malakserze. Formujemy kotlety, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na tłuszczu roślinnym.

Do kotletów bardzo pasuje surówka z kiszonej kapusty, jabłka i ananasa, która ma bardzo wyraźny smak!

Jacek miał kotletów na dwa dni do pracy i podobno zrobiły furorę, jednego spałaszowały mu koleżanki 😉 Zapach jest nieziemski, zachęca do ich zjedzenia, to prawda!

Naleśniki farmerskie

sobota, 20 listopada, 2010

PRZEPIS AUTORSKI

Kiedyś jadłam podobne danie w pracy, jak korzystaliśmy z cateringu i przeniosłam je do domu, ku uciesze swojego męża.

Składniki na 8 naleśników:

farsz:

3 ćwiartki z kurczaka lub inne części w kurczaka o wadze ok. 1 kg

puszka kukurydzy

włoszczyzna

pieprz, ziele angielskie, liście laurowe

ciasto naleśnikowe:

0,5 l mleka

3 jajka

ok. 200 gram mąki

sól

oliwa do smażenia

sos:

mała śmietana 18%

duży jogurt naturalny

2 łyżki majonezu

3 ząbki czosnku

pieprz

Zaczynamy od ugotowania mięsa z włoszczyzną i przyprawami. Powstały bulion możemy wykorzystać do przygotowania jakiejś zupy 🙂 Gdy mięso się gotuje (około 40 minut), możemy usmażyć naleśniki. Ciasto robimy w malakserze. Najpierw wlewamy mleko, później wbijamy jajka, a na końcu dodajemy mąkę i szczyptę soli. Mieszamy. Mąki dodajemy tyle, aby wyszła odpowiednia konsystencja. Smażymy naleśniki. Ugotowane mięso oddzielamy od kości i miksujemy przez dosłownie 10-20 sekund w malakserze razem z ugotowanymi korzeniami pietruszki. Chodzi o to, aby nie wyszła miazga 😉 Do farszu dorzucamy kukurydzę z puszki i mieszamy łyżką. Zawijamy farsz w przygotowane wcześniej naleśniki i podsmażamy na patelni. Podajemy z sosem czosnkowym i surówką z marchewki (krążki marchewki moczone przez co najmniej godzinę w białym occie winnym i oliwie z oliwek, z dodatkiem łyżeczki cukru.

 


Przepis ten wpasowuje się w dwie akcje z http://durszlak.pl :

1. “Kurczak na 1000 sposobów” autorstwa Belli z bloga:

http://msbellawkuchni.blox.pl/strony/kurczakna1000sposobow.html

 

2. “Wasze pomysły na smaczne obiady” autorstwa Kasi z  bloga http://kuchniana5.blox.pl/2010/09/Akcja-Wasze-pomysly-na-smaczne-obiady.html

akcja

Życzę smacznego!