Posts Tagged ‘kuchnia polska’

Karmuszka

czwartek, Październik 5th, 2017

Przepis na tę pyszną zupę gulaszową znalazłam w książce Regionalna kuchnia polska. Podlasie i Lubelszczyzna. Źródła internetowe podają natomiast, że zupa ta pochodzi z Warmii i Mazur. Może znajdzie się wśród moich czytelników osoba, która rozstrzygnie sprawę jej pochodzenia. Piszcie proszę w komentarzach, jeśli macie wiedzę na ten temat. Zupa ta jest bardzo pożywna, bo zawiera zarówno mięso wieprzowe, jak i fasolę. Do tego dodaje się włoszczyznę i zaprawia koncentratem pomidorowym i śmietaną. Można by powiedzieć, że podobna jest trochę do fasolki po bretońsku, ale nie jej smak jest zupełnie inny, jest delikatniejsza w smaku i lżejsza. Polecam ją jednak przygotować na chłodniejsze jesienne dni.

 

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Grudziądzka zupa z dyni

wtorek, Wrzesień 26th, 2017

Dzisiejszy wpis powstał w ramach wspólnego przygotowywania przepisów do akcji Kuchnia Krajów Słowiańskich 2017 prowadzonej przez Qualiettę ze Skarbnicy Smaków. Ja postanowiłam przygotować danie kuchni polskiej – zupę z dyni na słodko. Od razu Wam powiem, że jest dużo lepsza od takiej z zacierkami, która była jednym z koszmarków mojego dzieciństwa. Ten przepis pochodzi z Kujaw. Znalazłam go w książce Regionalna kuchnia polska w tomie dotyczącym tej krainy.

 

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Kalarepki faszerowane po augustowsku

czwartek, Czerwiec 22nd, 2017

Jak ja uwielbiam czerwiec! Za truskawki, czereśnie, bób i… oczywiście kalarepkę! Lubiłam ją już we wczesnym dzieciństwie. Miała zawsze swoje obowiązkowe miejsce w warzywniaku taty. Chrupiąca, orzeźwiająca i słodka. Po prostu pychotka. Mój taka uznawał ją tylko na surowo, a moja mama próbując urozmaicić nasze obiadki, zrobiła je kiedyś faszerowane. Do tej pory pamiętam ich cudowny smak. Podobne zrobiłam już w początkach istnienia bloga. Teraz pokusiłam się o zrealizowanie innego przepisu z kuchni regionalnej Podlasia.

Zabrałam się do robienia kalarepek w najlepsze. A tu się okazało, że nie mam specjalnej łyżki do wydrążania… Jakoś poradziłam sobie z łyżeczką, ale przy twardym miąższu kalarepy wymagało to trochę krzepy 😉 Wy sprawdźcie lepiej najpierw koniecznie, czy macie jakiś przyrząd do wydrążania, tak Wam radzę 😉

 

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Smalec z jabłkiem i cebulą

sobota, Marzec 25th, 2017

Recenzując ostatnio Kuchnię polską przyjrzałam się dokładnie wszystkim zebranym w niej przepisom i stwierdziłam, że koniecznie muszę zrobić smalczyk z jabłkiem i cebulą z dużą ilością majeranku. Co prawda robiłam już podobny smalec, ale proporcje tutaj były nieco inne i zachęcił mnie dodatek majeranku. Muszę przyznać, że wyszedł naprawdę rewelacyjny! Polecam standardowo z ogóreczkiem kiszonym.

Nie jest to może przepis idealny na pierwszy wiosenny weekend. Nieco ciężki, ale pogoda nas jeszcze nie rozpieszcza, wieje zimny wiatr, więc idealna będzie teraz taka przekąska po długim spacerze.

 

 

SMALEC Z JABŁKIEM I CEBULĄ

 

Składniki:

400 g słoniny

2 jabłka (melaroza, jonagored, szara reneta)

2 cebule

2 łyżeczki majeranku

1/2 łyżeczki pieprzu

1 łyżeczka soli

 

  1. Słoninę pokroić w drobną kostkę. Przełożyć do garnka i wytapiać na wolnym ogniu.
  2. Jabłka i cebulę obrać. Jabłka pokroić w małą kosteczkę, cebulę posiekać.
  3. Gdy słonina już się wytopi, a skwarki będą lekko zrumienione, dodać do niej jabłka i cebulę.
  4. Dodać wszystkie przyprawy, wymieszać.
  5. Gotować jeszcze około 10-15 minut na wolnym ogniu często mieszając.
  6. Przełożyć do kamiennego naczynia lub słoika.

 

Teraz szykuję dla Was recenzję dwóch książek: Juiceman oraz Szczęśliwy jak Duńczyk. Niedługo pojawi się też przepis na nową pożywną sałatkę oraz klasyczną zupę w nowym wydaniu. Zapraszam.

Podaj dalej:

Pyszne leniwe

poniedziałek, Luty 20th, 2017

Kluski leniwe moja mama przygotowywała bardzo często jak byłam mała. Pamiętam, że nie byłam wtedy jakąś wielką ich fanką. Może dlatego, że od zawsze wolałam wytrawne obiady od tych na słodko. Ale ostatnio zamarzyły mi się właśnie takie jak u mamy. Znalazłam ciekawy przepis na leniwe w książce Kuchnia polska. Niezapomniane smaki Wydawnictwa Buchmann, którą otrzymałam do recenzji dzięki Grupie Wydawniczej FOKSAL. Zachęcił mnie tytuł przepisu “leniwe błyskawiczne”. To prawda robi się je bardzo szybko, tylko trzeba wcześniej ugotować ziemniaki. Bo tutaj spoiwem jest właśnie ziemniak. W leniwych mojej mamy było to jajko. Leniwe mojej mamy na pewno kiedyś zrobię, ale ten przepis naprawdę Wam polecam. Kluski były miękkie i elastyczne, po prostu pyszne. Ja zjadłam je w wersji na słodko, ale jak czytam w przepisie można je podać np. do smażonych grzybów lub z jakimś sosem. Leniwe na wytrawnie? Dlaczego nie. Także zapisuję do wypróbowania. Tymczasem przedstawiam Wam klasyczne leniwe polane rozpuszczonym masełkiem, posypane cukrem i cynamonem.

 

 

KLUSKI LENIWE Z GOTOWANYMI ZIEMNIAKAMI (BEZ JAJKA)

 

Składniki na 2 porcje:

300 g półtłustego białego sera w bloku

ok. 150 g ugotowanych ziemniaków (2 małe ziemniaki)

ok. 6 łyżek mąki pszennej + trochę do podsypywania

+ 2 łyżki masła

cukier do posypania

cynamon do posypania

 

  1. Ugotować ziemniaki w mundurkach. Odparować i zostawić do ostygnięcia na ok. 2 godziny. Obrać ze skórki.
  2. W dużym garnku wstawić wodę.
  3. Ziemniaki przecisnąć przez praskę do ziemniaków wraz z białym serem.
  4. Ziemniaki z serem połączyć z mąką, wyrobić elastyczne ciasto nie klejące się do rąk.
  5. Ciasto podzielić na 4 części i toczyć z nich wałeczki podsypując mąką.
  6. Wałki delikatnie rozpłaszczyć ręką i kroić w poprzek w romby ok. 2 cm szerokości.
  7. Kluseczki wrzucać na wrzątek i gotować aż wszystkie wypłyną na powierzchnię.
  8. Podawać z rozpuszczonym masłem, posypane cukrem i cynamonem.

 

Podaj dalej: