Posts Tagged ‘czosnek’

Szakszuka

piątek, Sierpień 31st, 2018

Szakszuka znajdowała się u mnie na liście rzeczy do zrobienia już od dawien dawna. To tunezyjskie danie jada się głównie na śniadanie, ale spokojnie można je podać na obiad czy kolację. Mój mąż stwierdził, że ta szakszuka znajduje się na top 10 liście rzeczy, jakie zrobiłam… bez mięsa… więc musiała być naprawdę dobra 😛 Przygotowując ten przepis podpatrywałam wpis z Chilli, Czosnek i Oliwa.

 

 

(więcej…)

Penne z brokułami i serem

środa, Listopad 15th, 2017

Dobry wieczór!

Jesień rozgościła się już na dobre. Na drzewach za oknem widzę jeszcze tylko kilka samotnych żółtych liści… Szaro, ponuro i dzień coraz krótszy. Pora na rozgrzewające zupy i sycące dania. Takie dni przypominają mi mój pobyt w Holandii na wymianie studenckiej 12 lat temu (kiedy to zleciało?). Wtedy w mojej kuchni królowały szybkie i proste dania. Należał do nich między innymi makaron z brokułami i serem. Gotowałam makaron, oddzielnie brokuły. A później łączyłam je razem i do ciepłego dania dodawałam jeszcze ser żółty – tam akurat najczęściej goudę 😉 Często jadłam taki makaronik trzy dni pod rząd. Na co moja współlokatorka ze Stanów Mere krzywiła się i mówiła “You will be sick”. Ale nie rozchorowałam się ani razu i naprawdę lubiłam to danie. Dziś chciałabym pokazać Wam nieco ulepszoną i bogatszą wersję. Powstała na potrzeby grupy wspólnego gotowania, gdzie bohaterami listopadowego trzy po trzy były brokuł, makaron i czosnek. Zobaczcie, co upichciła Pati z Czerwień i Błękit.

 

(więcej…)

Brukselka smażona z czerwoną cebulą i pestkami dyni

wtorek, Listopad 17th, 2015

Dzisiaj przyszła pora, aby odczarować dla Was brukselkę. Założę się, że blisko połowa z Was jej nie cierpi. Ale pewnie jedliście ją tylko gotowaną, tudzież rozgotowaną w zupie. Ja lubię brukselkę w każdej postaci. Niemniej jednak myślę, że ta propozycja znaleziona na blogu Wege Faza przypadnie do gustu niemal każdemu. Clue do sukcesu jest to, że tak przygotowana brukselka ma bardzo mało goryczki i jest lekko chrupiąca. Może stanowić osobny posiłek (wtedy wychodzą 2 porcje) lub dodatek do obiadu (4 porcje). Jest to danie wegańskie.

Wpis powstał na potrzeby kolejnego wyzwania w ramach cyklu 3 po 3 grupy wspólnego gotowania. Mieliśmy połączyć tym razem następujące trzy składniki: brukselka, dynia i czerwona cebula. Użyłam tutaj pestek dyni. Zobaczcie koniecznie co przygotowała Gin z bloga Pożeraczka, czyli raz a dobrze.

 

2015-11-17_brukselkasmazona2

 

BRUKSELKA SMAŻONA Z CZERWONĄ CEBULĄ I PESTKAMI DYNI

 

Składniki na 2 duże porcje:

500 g brukselki

3 łyżki oliwy z oliwek

1 duża czerwona cebula

1 ząbek czosnku

1 pomarańczowe/czerwone chilli

1/2 łyżeczki soli

1 łyżka brązowego cukru

sok z 1/2 cytryny

3/4 szklanki wody

25 g pestek dyni

 

 

1. Brukselkę obrać z wierzchnich liści, umyć i osuszyć na sicie. Większe brukselki przekroić na pół albo nawet na ćwiartki. Cebulę obrać, pokroić w półtalarki. Czosnek i chilli posiekać. Jeśli chcemy naprawdę ostre danie, to polecam posiekać chilli z nasionami. Pestki dyni podprażyć na suchej patelni.

2. W woku (lub rondlu) rozgrzać oliwę. Dodać cebulę. Smażyć minutę. Następnie dodać czosnek, chilli i brukselkę. Smażyć ok. 3 minut. Dodać cukier, sól i sok z cytryny. Smażyć mieszając kolejne 3 minuty.

3. Wlać do woka wodę i gotować (bez przykrycia, aby nie utracić koloru warzyw) jeszcze ok. 8-10 minut.

4. Podawać posypane prażonymi pestkami dyni.

 

Przepis dodaję do akcji:

Kuchnia wegetariańska i wegańska Grzyby i warzywa jesienne. 2015

Ajo blanco – chłodnik z migdałów z czosnkiem

niedziela, Czerwiec 28th, 2015

Tematem kolejnego wspólnego gotowania było podkręcone gazpacho. Propozycje były różne. Bardzo podobał mi się pomysł na gazpacho pomidorowe z czereśniami czy chłodnik z bobu z szynką serrano. Zdecydowałam się jednak pójść w zupełnie innym kierunku. Zrobiłam pochodzące ze wschodniej Andaluzji ajo blanco, o którym Conrado Moreno powiedział “Specyficzny ostro-słodki smako ajo blanco może być dla Polaków nieco obcy, ale myślę, że warto go spróbować!” (Joanna Pawełczak Europa w kuchni).  I czy było warto? Myślę, że tak. Bardzo ważny jest tutaj dodatek białych winogron, które nieco łagodzą ostrość czosnku. Więc dopóki nie skończyły się krojone winogrona, dopóty mi ta zupka smakowała. Na pewno trzeba jej przyznać,  że ma właściwości chłodząco-orzeźwiające.

W ubiegłym roku przygotowałam gazpacho pomidorowe, które również polecam Wam spróbować. Jego smak na pewno jest bliższy Polakom.

Nie wiem czy wiecie, że hiszpańskie słowo gaspacho pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego kawałeczki lub od arabskiego słowa na rozmoczony chleb. Nie jest też jasne czy gaspacho sprowadzili do Hiszpanii Rzymianie (chleb moczony w oliwie) czy Maurowie.

Po przepisy na inne gazpacho zapraszam do Gin, Marty, Zuzi, Panny Malwinny oraz Mirabelki.

 

2015-06-28_ajoblanco

 

AJO BLANCO – CHŁODNIK Z MIGDAŁÓW Z CZOSNKIEM

 

Składniki na 2 osoby:

ok. 150 g bagietki pszennej (ok. 1/3)

ok. 200 ml wody

100 g migdałów lub mąki migdałowej

4 ząbki czosnku

50 ml oliwy z oliwek + trochę do ozdobienia zupy

sól, pieprz

ok. 300 g białych winogron bezpestkowych

 

1. Bagietkę pokroić i zalać wodą. Moczyć ok. 15 minut przekładając kromki na drugą stronę. Bagietka wchłonie całą wodę.

2. Migdały zblanszować, obrać i zmielić w blenderze. Ja korzystałam z gotowej mąki migdałowej z nieobranych migdałów. Czosnek obrać.

3. W blenderze zmiksować namoczoną bułkę z mąką migdałową, przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz oliwą z oliwek. Mikstura powinna mieć konsystencję zupy-krem. Jeśli jest zbyt gęsta można dodać więcej wody. Doprawić do smaku solą.

4. Wstawić chłodnik na kilka godzin (przynajmniej 3) do lodówki.

5. Winogrona umyć, osuszyć i pokroić w plasterki.

6. Schłodzone ajo blanco rozlać do talerzy. Dodać pokrojone winogrona. Ozdobić odrobiną oliwy z oliwek i posypać delikatnie pieprzem mielonym.

 

Przepis powstał na bazie kilku innych znalezionych w internecie oraz książek Joanny Pawełczak Europa od kuchni oraz Kuchnia śródziemnomorska z serii Z kuchennej półeczki.

Dodaję moje ajo blanco do akcji Zuzi z Chilli, czosnek i oliwa. Bardzo żałuję, że nie udało się mi dodać więcej przepisów. W przyszłym roku muszę się lepiej zorganizować!

 

Makaron linguine z bazyliowym pesto

czwartek, Marzec 26th, 2015

Zanim rozpocznę przygotowania do Wielkanocy, postanowiłam podać dziś przepis na włoski klasyk. Pesto bazyliowe, a nie pesto alla genovese, bo nie ucierałam go w moździerzu, lecz w malakserze. Muszę Wam się przyznać, ze nigdy wcześniej nie próbowałam makaronu podanego z samym zielonym pesto, bo wydawało mi się, że będzie mało pożywny. Ale jest zupełnie inaczej – piniole i parmezan sprawiają, że danie jest bardzo sycące. Potwierdza, to nawet mój zagorzale mięsożerny maż 😉

Zrobiłam ten makaron teraz, bo kolorystycznie jest bardzo wiosenny. A można go zrobić przez cały rok, bo wszystkie składniki do niego są zawsze dostępne. Może cena pinioli już taka nie jest, ale naprawdę warto spróbować 😉

Wzorowałam się na przepisie z książeczki z serii Z kuchennej półeczki Kuchnia śródziemnomorska Anne White.

 

2015-03-26_makaronzpesto

 

MAKARON LINGUINE Z BAZYLIOWYM PESTO

 

Składniki na 2 osoby:

200 g makaronu linguine

2 litry wody

1 łyżeczka soli

Sos pesto na 2 porcje:

listki bazylii z jednej doniczki (ok. 50 g)

3 łyżki pinioli

2 ząbki czosnku

100 g parmezanu (może być Dziugas lub inny twardy ser)

50 ml oliwy z oliwek

1/2 łyżeczki mielonego pieprzu

 

1. Parmezan zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, odstawić na bok. Czosnek obrać, usunąć z niego zielone pędy i grubo go posiekać. Liście bazylii opłukać i osuszyć.

2. Do malaksera wrzucić liście bazylii, piniole, czosnek, starty parmezan i wlać oliwę z oliwek. Ucierać około pół minuty aż wszystkie składniki się połączą. Przyprawić pieprzem (solą niekoniecznie, bo ser jest dość słony). Wymieszać, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki, gdzie możemy go przechowywać do 5 dni. Jeśli makaron przygotowujemy w tym samym czasie, to nie ma potrzeby chłodzenia pesto.

3. Zagotować 2 litry wody z 1 łyżeczką soli. Na wrzątek wrzucić makaron i gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu al dente (średnio 9 minut). Odcedzić i nie przelewać zimną wodą. Wrzucić z powrotem do garnka i wymieszać z sosem. Jeśli sos był wcześniej w lodówce sos podgrzać w garnku z makaronem dodając 2 łyżki wody – najlepiej z gotowania makaronu. Wodę można też dodać, gdy sos jest zbyt gęsty. Podawać. Można jeszcze posypać niewielką ilością tartego sera.

 

W sobotę podam Wam przepis na nietypową pastę kanapkową, którą można podać na śniadanie wielkanocne.