Archive for the ‘Recenzje’ Category

Tylko zupy. Zielona seria Fern Green – recenzja

wtorek, Marzec 13th, 2018

Wy też nie macie ostatnio czasu na nic? Ja zajmuję się 1,5 rocznym synkiem, który coraz bardziej dokazuje, a jednocześnie intensywnie rozwijam swoją firmę. Zazwyczaj stołuję się poza domem, a jeśli coś gotuję, to zazwyczaj są to jednogarnkowe dania lub zupy. Książka, którą otrzymałam do recenzji od Grupy Wydawniczej Foksal idealnie wpasowuje się w mój obecny tryb życia. Tylko zupy z Zielonej serii autorstwa Fern Green to zbiór ponad 60 nowoczesnych przepisów na głównie roślinne zupy, na bazie których można sobie zrobić wiosenny detoks organizmu.

 

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Sezonowo bezglutenowo – recenzja książki

poniedziałek, Luty 5th, 2018

Gdy otrzymałam propozycję recenzji książki Sezonowo bezglutenowo. 100 przepisów na 4 pory roku od razu się zgodziłam. Dlaczego? Po pierwsze mam w rodzinie osobę na diecie bezglutenowej i odwieczny problem, co dla niej przygotować. Drugi powód stanowiła sezonowość przygotowanych przez autorów potraw. Jak wiecie staram się, aby nadrzędną cechą mojej codziennej kuchni była sezonowość i dostępność lokalnych składników. Moją akcję traktującą o kuchni skandynawskiej podzieliłam wszak na dwie części: edycję letnią Skandynawskie lato i późnojesienną Kuchnia skandynawska. Akcja warzywa psiankowate też odbywa się podczas największego okresu owocowania tych warzyw. Czy spodobały mi się prezentowane w książce autorstwa Magdaleny i Stanisława Romków przepisy? Czy wystawiłam książce ocenę pozytywną? Dowiecie się czytając dalszą część postu.

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Leksykon smaków Niki Segnit – recenzja

poniedziałek, Październik 23rd, 2017

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam książkę, którą powinien mieć w biblioteczce każdy eksperymentujący w kuchni. Przyda się zarówno amatorom, jak i profesjonalnym szefom kuchni. Ja słyszałam o niej już dawno temu, kiedy można ją była dostać tylko w oryginale. Czytałam o niej za blogach zagranicznych i polskich. A teraz od 11 października można ją nabyć w Polsce w polskiej wersji językowej. Leksykon smaków to prawdziwe kulinarne “must have”.

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Love Vegan. Gotowy jadłospis na 21 dni – recenzja

poniedziałek, Październik 9th, 2017

Książkę Love Vegan. Gotowy jadłospis na 21 dni napisały trzy osoby: dwoje biegaczy Violetta Domaradzka i Robert Zakrzewski oraz dietetyczka Hanna Stolińska-Fiedorowicz. Wszyscy stosują dietę roślinną na co dzień. Zachęcają nas do zdrowego, aktywnego trybu życia. Ale nie robią tego w sposób chaotyczny i przypadkowy. Pozycja ta stanowi swoisty przewodnik, który krok po kroku prowadzi nas po kuchni roślinnej, co czyni ją wyjątkową wśród nawału książek z modną kuchnią wegańską czy wegetariańską. Skorzystać z niej może każdy. Nie tylko te osoby, które są zdecydowane przejść na weganizm. To obowiązkowa lektura dla tych, którzy chcę bardziej świadomie komponować swój codzienny jadłospis i po prostu być zdrowszym i pełnym energii.

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Szczęśliwy jak Duńczyk Malene Rydahl – recenzja

wtorek, Kwiecień 11th, 2017

Ostatnio na rynku wydawniczym pojawiło się wiele pozycji traktującym o hygge? A co to właściwie jest? Zgodnie z recenzowaną już przeze mnie Nordicaną hygge to “miłe spędzanie czasu w towarzystwie bliskich osób (…) sztuka tworzenia przytulnego ogniska domowego, braterstwa, wspólnoty, prostoty i bezpieczeństwa (…) to też słowo określające filozofię życia, która czyni Duńczyków najszczęśliwszym narodem na świecie.” Tak, bo to właśnie Dania przewodzi w wielu rankingach szczęśliwości od wielu lat. Można by pomyśleć: jak to możliwe? Dania to przecież kraj położony na dalekiej Północy, z bardzo krótkimi dniami przez niemal pół roku, z bardzo chimeryczną pogodą, gdzie spożycie alkoholu jest niemal tak duże jak w Europie Wschodniej, a podatki należą do najwyższych na świecie. Dlaczego tak się więc dzieje, co czyni Duńczyków tak szczęśliwymi ludźmi? Odpowiada na te pytania Malene Rydahl w swojej książce Szczęśliwy jak Duńczyk. Dziesięć powodów, dla których Duńczycy są najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. 

 

 

Według Malene Duńczycy noszą w sobie szczęście, dzięki 10 prostym zasadom, które wpajane są im już od kołyski. Od początku jako najważniejsze przedstawiane im jest poczucie wspólnoty. To co robię, jak to robię, jest ważne dla dobra całego społeczeństwa. Ważna jest każda osoba. Rzeczy materialne nie są najważniejsze, ważny jest wybór drogi życiowej, która daje satysfakcję. Szkoły traktują wszystkich uczniów jednakowo, nie skupiają się na tych najzdolniejszych. Równość szans sprawia, że Dania to kraj o jednej z największych mobilności społecznej. Każdy może zostać tym, kim chce.

Spodobała mi się przytoczona przed Malene sytuacja jaka miała miejsce po wybraniu Nomy na najlepszą restaurację świata, która w pełni pokazuje ducha Duńczyków. Współwłaściciel i szef kuchni René Redzepi postanowił zabrać na uroczystość wręczenia nagrody do Londynu wszystkich pracowników, łącznie z pomywaczem z Gambii. Ten do ostatniej chwili nie wiedział, że potrzebna jest mu wiza, nie pojechał zatem. Jednak w końcu, za którymś razem, gdy restauracja po raz któryś z rzędu zajęła pierwsze miejsce, pojechał i przemawiał na uroczystości. To pokazuje, że w duńskim społeczeństwie wszyscy są równie ważni i szanują się bardzo nawzajem. Dla mnie kwintesencją myśli wyrażanych przez autorkę są dwa zdania “W Danii niemal każdy mieszkaniec spełnia swój obywatelski obowiązek. Szczęście tylko wtedy ma sens, gdy jest współdzielone przez innych”.

Mieszkańców Danii cechuje także duża praktyczność. Najpopularniejszym prezentem na Gwiazdkę jest tam bielizna. Najlepsze są te prezenty, które będą rzeczywiście przydatne w codziennym życiu. Zatem takie kulinarne gadżety, jak obieraczka do czosnku czy wyciskarka do czosnku będą jak najbardziej w cenie. Duńczycy mają bardzo realistyczne oczekiwania, nie marzą o rzeczach nie możliwych. I często przyjmują życie takim, jakie jest.

Nie ukrywam, że jako blogerka kulinarna szukałam w książce właśnie takich kulinarnych smaczków, myślałam, że będzie trochę więcej o jedzeniu. Ale Malene nie skupia się na hygge, czyli małym codziennych przyjemnościach. Owszem jeden rozdział poświęcony jest równowadze między życiem zawodowym a prywatnym, o tym, jak ważny jest czas spędzony z rodziną, niemniej jednak hygge jest tylko jednym ze składników duńskiego szczęścia. Udało mi się jednak wyłuskać, że pojęcia hygge “używa się w różnych kontekstach, ale niezależnie od sytuacji społecznej, której dotyczy, zazwyczaj wiąże się ono z jedzeniem i piciem”. Prowadząc już od kilku lat akcje kulinarne Kuchnia skandynawska oraz Skandynawskie lato, wiem, że Duńczycy uwielbiają słodkości i przeróżne przekąski, a duńska kanapka na ciemnym żytnim chlebie potrafi być prawdziwym majstersztykiem. Bo to co najprostsze, kojarzące się z domem, zazwyczaj bywa najlepsze.

Jeśli chcecie wiedzieć, jak to się dzieje, że Duńczycy zostawiają swoje stragany bez dozoru i co to jest np. duńskie flexicurity koniecznie zajrzyjcie do tej książki. Mnie wiele spodobało się w opisywanym przez Malene duńskim modelu społeczeństwa. U nas wiele z tych rzeczy zwyczajnie by się nie sprawdziło. Główna przyczyna tkwi w zamożności społeczeństwa, dla Duńczyków bogactwo nie stanowi priorytetu. My jesteśmy nadal narodem “na dorobku”, wciąż poszukujemy swojego szczęścia. Naszą cechą jest indywidualizm, lubimy się wyróżniać na tle innych, choćby właśnie materialnie. Może i jest to uogólnienie, ale takie są moje spostrzeżenia. Od Duńczyków naprawdę moglibyśmy się wiele nauczyć. Wystarczy tylko chcieć. Ja na pewno spróbuję zastosować wiele z tego, co przeczytałam w książce we własnym życiu. Nie wystarczy zrozumieć sens duńskiego hygge, na ten duński model szczęśliwości trzeba spojrzeć bardziej kompleksowo. Może ten zbliżający się świąteczny czas będzie znakomitą okazją, aby przewartościować swoje życie i poszukać swojej drogi do szczęście z pomocą Malene?

Dla mnie pozycja ta jest niezwykle cenna. Autentyczności dodaje jej wiele osobistych doświadczeń i wspomnień przytaczanych przez autorkę. Nie są to tylko suche fakty. Malene Rydahl pracowała wiele lat w korporacjach, mieszkała długi czas we Francji, więc potrafi ocenić swój naród z innej perspektywy. Obecnie zajmuje się pisaniem i jeździ ze swoimi wykładami po całym świecie. Zachęcam Was nie tylko do przeczytania książki, ale także do wysłuchania TED talks z jej udziałem.

 

Autor: Malene Rydahl
Tytuł oryginalny: Heureux comme un Danois (Happy as a Dane)
Wydawca: WAB
ISBN: 978-83-280-4346-6
Liczba stron: 224
Wymiary: 13,5 x 20,2 cm
Tłumaczenie: Jacek Konieczny

 

Podaj dalej: