Szare kluski ze skwarkami i cebulą oraz duszoną kiszoną kapustą

Wraz z Panną Malwinną z Filozofii Smaku zapraszam Was dzisiaj na pyszne danie kuchni polskiej – szare kluski. Jest to tradycyjne danie kuchni wielkopolskiej. Niemniej jednak popularne jest w wielu regionach polski np. w moim rodzinnym Łódzkiem jest znane pod nazwą kluski żelazne. Podaje się je ze skwarkami i cebulą w towarzystwie duszonej kiszonej kapusty. Właśnie w takiej konfiguracji pragnę je Wam zaprezentować. Przygotowywałam je po raz pierwszy w życiu i efekt naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył, a najbardziej dogodziłam teściowej i jej teściowej, którym przypomniałam tą potrawą lata dzieciństwa.

Szare kluski nie należą do najszybszych do zrobienia potraw, ale w sumie nie wymagają wiele wysiłku. Naprawdę warto spróbować je zrobić. Przygotowując je korzystałam z przepisu z Kulinarnych Szaleństw Margarytki. Pomocny okazał się też filmik Skutecznie.tv w internecie.

 

2015-03-09_szarekluski

 

SZARE KLUSKI ZE SKWARKAMI I CEBULKĄ ORAZ DUSZONĄ KISZONĄ KAPUSTĄ

Składniki na 4 porcje:

1,2 kg ziemniaków

1 jajko

ok. 1,5 szklanki mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu

+ kilka łyżek smalcu ze skwarkami

+ na kapustę kiszoną duszoną:

1/2 kg kapusty kiszonej

1 cebula

2 łyżki oleju

1 liść laurowy

2 ziela angielskie

1/2 łyżeczki kminku

1 łyżeczka cukru

woda

 

1. Najpierw najlepiej przygotować kapustę. Jeśli jest bardzo kwaśna można ją odcisnąć lub/i przepłukać. Można też nieco ją pokroić. Wrzucić do garnka, zalać wodą, tak aby zakrywała kapustę. Dodać liść laurowy i ziele angielskie. Dusić pod przykryciem ok. 30 minut. Na 2 łyżkach oleju podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę. Dodać do kapusty, dusić kolejne 30 minut. Dodać kminek, pieprz i cukier. Gotować jeszcze chwilę na wolnym ogniu (do miękkości).

2. Ziemniaki obrać, umyć, odsączyć z wody i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach – najlepiej w malakserze. Ja mam specjalną nakładkę do tarcia ziemniaków (taką jak do placków ziemniaczanych).

3. Przetarte ziemniaki przełożyć na sito o drobnych oczkach i ustawić nad garnkiem, aby do niego ściekał cały płyn. Zostawić na minimum 30 minut.

4. Na kilku łyżkach smalcu zeszklić drobno posiekaną cebulę. Wstawić wodę w dużym garnku (nalaną do 3/4 wysokości). Dodać 2 łyżeczki soli.

5. Płyn, który odsączył się z ziemniaków odlać do innego naczynia. Zrobić to ostrożnie, aby na dnie garnka został krochmal. Pozostały krochmal wymieszać z odciśniętymi ziemniakami. Dodać jajko, mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz przyprawy. Wymieszać. Powinniśmy uzyskać konsystencję gęstej śmietany (łyżka powinna stać). Jeśli ciasto jest za rzadkie należy dodać jeszcze trochę mąki pszennej, jeśli zbyt gęste dolać nieco soku z ziemniaków.

6. Wodę w garnku doprowadzić do wrzenia. Przełożyć ciasto na talerz i nabierać po łyżeczce (do herbaty) ciasta i wrzucać na wrzątek, za każdym razem maczając łyżeczkę w gotującej się wodzie. Rzucać kluski tak, aby równomiernie ułożyły się na dnie garnka. Gotować około 8 minut od momentu wypłynięcia na powierzchnię. Wyławiać cedzakiem, odsączyć z wody i przełożyć na patelnię ze smalcem i cebulką. Wymieszać i podawać razem z porcjami kapusty.

 

Moje kluseczki nie prezentują się może zbyt pięknie, ale były bardzo smaczne. Z założenia są nieregularne, chociaż znalazłam też info o maksymalnych ich wymiarach w internecie. Moje są stosunkowo duże. Następnym razem będę już robić je z większą wprawą. Na pewno trzeba kłaść małe porcje ciasta na wodę, bo podczas gotowania kluseczki znacznie powiększają swoją objętość.

Podaj dalej:

Tags: , , ,

6 komentarzy to Szare kluski ze skwarkami i cebulą oraz duszoną kiszoną kapustą

  1. Margarytka napisał(a):

    Wyglądają super, nie wiem czemu mówisz, że nie są piękne. U nas były w sobotę. Bardzo lubię 🙂

  2. Zuza napisał(a):

    Bardzo fajne!

    ps. Zapraszam na konkurs 🙂 (zarówno n blogu, jak i edycję facebookową)

  3. qualietta napisał(a):

    Te kluski, to dla mnie wspomnienie dzieciństwa i Babci od strony Taty. Babcia dodawała jedynie mąkę ziemniaczaną i nie odsączała ziemniaków, tylko pozostawiała je do momentu aż ściemnieją i wytrąci się z skrobia.
    No i u mojej Babci nazywały się “Przecieruchami”.
    Swoją drogą daaaawno ich nie jadłam.

  4. Mops napisał(a):

    @qualietta: Przecieruchy – fajna nazwa. U mnie też ziemniaki stały dość długo i ściemniały nieco. Dla mnie największym zaskoczeniem był zebrany na dnie garnka krochmal. W sumie normalna sprawa, ale jakoś tak mnie zaskoczył 😛

  5. Pati napisał(a):

    Jak do tej pory nie udało mi się zrobić szarych klusek, by nie rozpłynęły się podczas gotowania. A moja babcia była w nich mistrzynią…

  6. Mops napisał(a):

    @Pati: Ja ogromnie się tego obawiałam: ale dobre odsączenie ziemniaków z wody, dodanie krochmalu pewnie pomogło. Ciasto musi mieć konsystencję dość gęstą, taką, że łyżka staje 😉

Leave a Reply

Name and Email Address are required fields. Your email will not be published or shared with third parties.