Omlet z młodymi ziemniakami, szpinakiem i łososiem

Niektórzy pewnie stwierdzą: “Jak to omlet z ziemniakami?”. Ale jak przypomną sobie hiszpańską tortillę (jeśli jedli), to szybko nabiorą chęci, aby przygotować takie śniadanko. Dla mnie ten omlet to był strzał w 10! I na pewno przygotuję go jeszcze nie raz. Choćby na II śniadanie do pracy, bo znakomicie nadaje się do zabrania do pudełka. Przepis jest autorstwa Clausa Meyera i pochodzi z książki Wszystkie smaki Skandynawii. Użyłam jednak surowych ziemniaków, po prostu poddałam je najpierw dłuższej obróbce termicznej na patelni. Omletu nie zapiekałam, bo nie mam takich możliwości. Doszedł po pokrywką i wyszedł boski!

 

 

Continue reading Omlet z młodymi ziemniakami, szpinakiem i łososiem

Polędwiczka wieprzowa faszerowana natką pietruszki z rzodkiewkami na ciepło i sałatą

Jeśli planujecie wykwintny obiad, przy którym nie natrudzicie się aż tak bardzo, polecam Wam przygotować właśnie tę potrawę. Nie wymaga ona aż tyle czasu i energii, a efekt jest naprawdę zaskakujący. Roladka z polędwiczki wygląda naprawdę ciekawie i zachęcająco. Goście będą zachwyceni. Jeśli zaprosiliście ich więcej to koniecznie kupcie dwie lub więcej polędwiczki, bo ten przepis jest na dwie osoby. Przepis pochodzi z książki Clausa Meyera Wszystkie smaki Skandynawii.

 

Continue reading Polędwiczka wieprzowa faszerowana natką pietruszki z rzodkiewkami na ciepło i sałatą

Akcja Warzywa psiankowate 2018 – zaproszenie

Kochani!

Już po raz ósmy pragnę Was zaprosić do mojej akcji Warzywa psiankowate. Jest to moje “oczko w głowie”, najbardziej ulubiona ze wszystkich prowadzonych przeze mnie akcji pewnie dlatego, że to właśnie ją zorganizowałam jako pierwszą i rok rocznie cieszy się dużą popularnością. A przygotowałam ją wcale nie dlatego, że uwielbiam bakłażany, paprykę, pomidory i ziemniaki, ale z uwagi na ich nazwę. Psianki skojarzyły mi się z psiakami, a to dobrze korelowało z nazwą mojego bloga 🙂 Nie zmienia to faktu, że bardzo lubię warzywa psiankowate i w sezonie letnim przygotowuję z nich masę potraw. Zapraszam zatem na kolejną edycję akcji. Bawcie się dobrze przygotowując dania z psiankowatymi.

 

 

Continue reading Akcja Warzywa psiankowate 2018 – zaproszenie

Paj brzoskwiniowy

Kochani!

Ciągle ostatnio narzekam, to prawda pewnie trochę się rozczulam nad sobą, ale przydałoby mi się trochę energii z kosmosu. Na początku miesiąca dopadło mnie choróbsko, zupełnie jak wiosną czy jesienią. Skończyło się na antybiotyku. Mój syn ząbkuje i przechodzi tzw. bunt dwulatka. Nie mogę za bardzo ani pracować (prowadzę własną firmę z rozwiązaniami IT), a tym bardziej nie mam jak prowadzić bloga. Dziś Stasio pojechał do babci a mój małżonek do biura pisać pracę dyplomową 😉 Ja mam w planach ustawienie kilku wpisów i upieczenie muffinek ze śliwkami. Zobaczymy czy się uda 😉

Paj brzoskwiniowy według przepisu Teresy Cichowicz-Porady z Kuchni skandynawskiej upiekłam z okazji moich urodzin. A okazja do świętowania jest podwójna, bo to właśnie w lipcu 201o roku, czyli już osiem lat temu (!), zaczęłam regularnie publikować posty na blogu. Blog ewoluował w kilku kwestiach – na pewno robię nieco lepsze zdjęcia, ale w kilku kwestiach pozostał ten sam, prawie w ogóle nie zmieniła się szata graficzna, tak samo jak idea – dopisek “codzienne pichcenie i marudzenie” jest nadal aktualny – Mops w kuchni to miejsce ciepłe i przytulne z domowymi przepisami, które łatwo odtworzycie u siebie w kuchni.

Paj brzoskwiniowy jak sama nazwa wskazuje zawiera brzoskwinie, więc niech nie zmylą Was nektarynki, które widzicie na zdjęciach. Po prostu zużyłam wszystkie brzoskwinie do ciasta i nie miałam już do dekoracji. Pewnie nektarynki też się sprawdzą, ale pamiętajcie, że owoce muszą być dojrzałe i dość miękkie. Przy okazji przygotowywania tego wypieku odkryłam, że brzoskwinie można sparzyć jak pomidory. Łatwo obierzecie je wtedy ze skórki.

 

Continue reading Paj brzoskwiniowy

Tarta ze szpinakiem, twarogiem i młodą cebulką

Dwa dni temu rozpoczęła się kolejna edycja mojej akcji Skandynawskie lato. Spodziewam się, że w tym roku akcja będzie wyglądała trochę inaczej. Sezon na wiele warzyw i owoców rozpoczął się znacznie wcześniej niż zwykle, a co za tym idzie wcześniej się skończy. Nie ma już praktycznie truskawek i szparagów, kończą się jagody, ale na pewno znajdziecie w sprzedaży jeszcze wiele owoców lata. Z uwagi na suszę nie można dostać szpinaku na wagę. Pewnie pojawi się się po większych opadach. Dlatego w daniach ze szpinakiem użyłam pakowanego szpinaku baby dostępnego w sieciach handlowych. Zdjęcie “wnętrza” tarty w dalszej części wpisu.

 

Continue reading Tarta ze szpinakiem, twarogiem i młodą cebulką